Filipiny

 
Na Filipiny poleciałem  w styczniu 2015 r. Spędziłem tam w sumie 35 dni. Po przylocie znalazłem mały dworzec autobusowy w Manilii i pojechałem  na północ do Banaue. Na Filipiny w 1521r. przybył Ferdynant Magellan  i przyłączył wyspy do Królestwa Hiszpanii.
Punkt widokowy na tarasy ryżowe w Banaue. Za niewielką opłatę można zrobić sobie zdjęcie z mieszkańcem tego regionu w stroju ludowym. Do punktu widokowego możemy dojść pieszo.
Poniżej tarasy w Batad oddalone o kilkanaście kilometrów od Banaue. Najlepszy dojazd Tricyklem (motorem) 300 peso w jedną stronę (48 peso za 1 USD).     

Z Banaue pojechałem do Sagady (obok Bontoc).  Kilkanaście minut spacerem od centrum znajdują się wiszące trumny w Echo Valley. Drugie miejsce z trumnami znajduje się w jaskini. Do obu miejsc można dotrzeć pieszo.

 Z Sagady pojechałem do Vigan. Na zdjęciu  centrum Vigan.

Po zwiedzeniu północnych Filipin wróciłem do Manili. Dalej pojechałem do Legazpi , zobaczyć Wulkan Mayon oraz do przeprawy na Samar w Matnog.

Nie miałem zbyt wiele czasu więc zwiedzenie Samar polegało na przejechaniu autobusem przez całą wyspę do następnej przeprawy promowej w Ormoc. Po drodze zatrzymałem się na nocleg w Tacloban.  

Z Cebu popłynąłem na pobliską Panglao do Tagbilaran żeby poplażować na Alona Beach.
Czekoladowe wzgórza na Wyspie Bohol. 
Z Boholu popłynąłem na Wyspę Siquijor.  Wyspa nie jest porywająca ale warto przejechać się dookoła scooterem.
Z wyspy Siquijor popłynąłem do portu Dumaguete na wyspie Negros. Po przypłynięciu, tricyklem pojechałem do innego portu z którego pływają statki i promy na wyspę Cebu. Następnie wsiadłem w autobus i pojechałem kilkanaście kilometrów w okolice Sumilon Island (autobusy jeżdżą wzdłuż całej Wyspy Cebu).
 
Wyspa jest prywatna. Publiczna jest tylko plaża na ,którą można popłynąć z wycieczką jednodniową. Nie wiedziałem o tym i za wszelką cenę próbowałem znaleźć publiczy transport. Chciałem tam spędzić noc.
Plaża leży na małym półwyspie. 

Wyspa Malapascua.

Później pojechałem na północ Wyspy Cebu. Na wyspie nie ma problemu z transportem. Autobus przyjechał do portu skąd odpływają "banki" na wysepkę Malapascua. Bilet na łódkę kosztował  200 peso w jedną stronę.  Na wyspie jest hostel pełny młodych ludzi z całego świata.

 
 
Iloilo
Z wysepki Malapascua pojechałem do przeprawy  w Toledo na wyspę Negros. Dalej do Iloilo na wyspie Panay do ,którego przypłynąłem z Bacolod. Na zdjęciu schronisko YMCA w centrum. Nocleg w dormie około 200 peso. Spartańskie warunki. Dalej przejechałem w kilka godzin całą wyspę Panay aż do przeprawy na Boracay w Caticlan.
Boracay
White Beach ma długość około 2,5 km. Plaża jest niesamowita. Idzie się w nieskończoność wzdłuż barów i restauracji.
 
 
 Przy plaży jest Mc Donald.  Zestaw powiększony kosztował 212 peso ( w innych częściach Filipin 180-190 peso). Jest też budka Mc Donalda z lodami oddalona kawałek od restauracji. Ceny niskie lody około 20 peso.
Przy głównej drodze gdzie jeżdżą samochody są filipińskie bary gdzie ceny są  takie jak w innych regionach Filipin. Hamburger kosztuje około 20- 25 peso ( 1 $ = 48 peso).
 
 Palawan
Po trzech noclegach na Boracay poleciałem na Palawan. Noc spędziłem w Puerto Princessa i wykupiłem jednodniową wycieczkę do podziemnej rzeki. 

 
Następnego dnia pojechałem autobusem na północ do El Nido. Miejscowość jest miejscem wypadowym do Archipelagu Bacuit. Mamy do wybory wycieczki jednodniowe oznaczone literami A, B i C. 

Dwa dni spędziłem na wysepkach a trzeciego pojechałem jeepneyem do wioski przy której jest podwójna plaża. Busik odchodzi tylko raz w południe. 

Następnego dnia popłynąłem dużą banką(łódką) na wyspę Busuanga. Płyneliśmy  6 - 7 godzin. Bilet kosztował 1800 peso. Z biletami nie było problemu.  

 Na Busuanga wypożyczyłem skuter i przejeździłem jeden dzień.   Można też wykupić jednodniowe wycieczki na snoorkeling. 
Następnego dnia z lotniska Coron przyleciałem do Manilii i wróciłem do domu przez Amsterdam.. 
 
To już koniec moich wakacji na Filipinach. Zobacz w menu "Koszty wszystkie kraje".
Pozdrawiam !.