SzwajcariaDo Szwajcarii wjechałem z Niemiec na 3 dni . W drodze powrotnej zwiedziłem drugą część tego kraju. 

Po przekroczeniu granicy szwajcarskiej zobaczyłem drogowskaz Augusta Raurica (miasto rzymskie założone w 43r. p.n.e). W II w n.e liczyło 20 tys. mieszkańców. Nazwa pochodzi od celtyckiego plemienia Rauryków i rzymskiego cesarza Augusta. Na zdjęciu amfiteatr oraz nagrobki z czasów rzymskich. Wejście do ruin jest bezpłatne. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Arena gdzie walczyli gladiatorzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po zwiedzeniu ruin rzymskich pojechałem do Bazylei ( około 10km). Bazylea jest trzecim miastem pod względem liczby ludności w Szwajcarii. Pierwsza wzmianka o tym mieście pochodzi z 374r.

 Ratusz miejski z XIV w. oraz katedra gotycka z romańskimi elementami w środku.

 

 

                            

 

 

Most na Renie w Bazylei. Wzdłuż drugiego brzegu pływają ludzie( z prądem).

St. Ursanne( blisko Delemont).Moje zdjęcie w opactwie. W VII w.był tu ośrodek kultu. Największym zabytkiem jest XII wieczna kolegiata romańska.

 

 

 

 

 

 

 

 

Z St Ursanne pojechałem do Delemont i dalej do Biel Bienne. Droga była wąska i górska z nachyleniem ponad 20 stopni. Na zdjęciu zjazd w kierunku Biel Bienne. 

Biel Bienne, mieszkał tu znany szwajcarski pisarz Jan Jakub Rousseau.

Biel Bienne. 

La Tene – osada na wsch. brzegu jeziora Neuchatel. Od tej osady pochodzi nazwa epoki: okres lateński. Na  zdjęciu muzeum do którego zajrzałem.

 

 

 

 

 

 

 

 

Murten. Szwajcarzy pokonali armię Karola Zuchwałego z Burgundii. 

Murten(zamek z XIIIw.). 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Murten okazało się ładnym szwajcarskim miastem.

Poniżej Avenches ,które powstało na miejscu dawnej stolicy plemienia Helwetów. Było największym miastem rzymskim na terenie Szwajcarii. W I i II w. n.e liczyło 20 tys. mieszkańców. Amfiteatr mógł pomieścić 12 tys. osób.

 

Ruiny starożytnego teatru oraz pozostałości po rzymskiej świątynii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Payerne – 10km od Aventicum.Na zdjęciu romański kościół  opacki z XI w.

 

 

 

 

 

 

 

 Yverdon les bains. Duży zamek.

Romainmotier (w Croy niedaleko Yverdon - Les -Bains) – opactwo Benedyktynów założone w VI w.    Z XI w .pochodzi romański trzon budowli (styl romański pomiędzy X - XIII w.). 

 

 

 

 

 

 

 

 

W Szwajcari tak jak w Niemczech czy Francji nie musimy płacić za parkowanie scotera czy motoru pod warunkiem że nie stawiamy go na miejscu parkingowym  tylko np. na chodniku.

Grandson zamek z XIII w. Bitwa pod Grandson. Miasto próbowały zdobyć wojska Burgundzkie pod wodzą Karola Zuchwałego(1476r.) – zostały rozbite.

 Sainte Croix 1066 m n.p.m. – Centre Mechanique d Art, słynie z katarynek. Na zdjęciu muzeum.

 

 

 

 

 

 

 

 

                      Noiraigue, stacja kolejowa. Tutaj zaczyna się szlak na Val de Travers.

Val de Travers.

Moje zdjęcie na górze Val de Travers. Jest tutaj bar ale nie zaglądałem ze względu na kurs franka.

Le Locle rozwinęło się na początku XVIII wieku z małej miejscowości, do znaczącego ośrodka przemysłowego. Miasto uważane jest za kolebkę szwajcarskiego zegarmistrzostwa. Znane firmy powstałe w XIX wieku to: Certina, Tissot, Ulysse Nardin, Zodiac i jedna w XX w. firma Mido.Na zdjęciu fabryka zegarków Tissot.

 

 

 

 

 

 

 

Le Chaux de Fonds. W tym mieście jest muzeum zegarków. Jeździły tu też tramwaje elektryczne pod koniec  XIXw. Oba te miasta są wpisane na listę UNESCO. Popularny market  Migros. Ceny podobne jak w Niemczech czy we Francji kiedy frank był po 2,2. Zaparkowałem pod sklepem. Była niedziela wszystko było pozamykane z wyjątkiem stacji beznzynowych. Paliwo za 1l tylko 1,4 - 1,5 franków.                                                           

 

 

 

 

 

 

 

 

Dalej pojechałem do Francji. W drodze powrotnej wróciłem do Szwajcarii. Przyjechałem z Doliny Aosty przez Przełęcz Bernarda z Włoch do Zermatt w  Szwajcarii.                   

Przełęcz Bernarda 2473 m. n.p.m.

Dalej pojechałem do Zermatt. Samochód lub motor trzeba zostawić w Tasch i dalej pojechać pociągiem.Centrum, Zermatt. Postanowiłem podejść do górnej stacji kolejki wjeżdzającej na wysokość 3883 m. n.p.m.

Gondola kolejki wjeżdzającej na 3883m. n.p.m. Najwyższa w Europie. 

Dolina Zermatt.

Na samej górze jest lodowiec i park narciarski.

Panorama z górnej stacji kolejki linowej.

Matterhorn wys. 4478 m. n.p.m. Zdjęcie zrobione na stacji przesiadkowej.

                                           Zamek w Brig na tle Alpejskich szczytów.

Pomiędzy Brig a Przełęczą Furka jest piękna zielona dolina. Tą trasą jeździ "Lodowy Expres" z St. Moritz do Zermatt. Przejeżdża też pod przełęczą Furka na wys. około 2000 m.n.p.m. 

Trasa na Przełęcz Furka 2436m n.p.m.

Po zjeździe z przełęczy (po ciemku w gęstej mgle) zatrzymałem się na nocleg na campingu w Andermartt. 

Camping znajduje się na łące obok kolejki linowej. Toalety są po drugiej stronie ulicy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Camping na przedmieściach Andermatt. Poranne pakowanie. 

Altdorf. W centrum jest pomnik Wilhelma Tella. Austriacki starosta kazał w centrum położyć kapelusz na słupie. Mieszkańcy musieli się kłaniać. Wilhelm Tell tego nie zrobił. Za karę musiał strzelić z kuszy do jabłka na głowie swojego syna. W razie nie powodzenia obaj mieli zginąć. Udało mu się. Dał sygnał do rozpoczęcia powstania dzięki temu kantony sprzymierzone na Łące Rutli uwolniły się z pod panowania cesarskiego.

Wilhel Tell z kuszą i ze swoim synem.

Na Łące Rutli w 1291r. trzy kantony zawarły  pakt ,który był początkiem Szwajcarii( czerwona tabliczka wskazuje miejsce zawarcia paktu).

 Lucerna. 

Kapellbrucke - most.

Glarus. 

 

                W dolinach czas biegnie wolniej.

                                                    Po drodze jest przełęcz Klausenpass 1948m n.p.m. Widok z trasy na dolinę.

Wróciłem ponownie do Altdorfu. Dalej pojechałem do Interlaken z najwyższą stacją kolejową w Europie. Po drodze była Przełęcz Susten( 2224m n.p.m).  Dla Amerykanów, Kanadyjczyków, Australijczyków czy Nowo Zelandczyków takie wakacje w Europie to marzenie.

Przełęcz Susten.

Zjazd z przełęczy.

Meringen. Autor powieści o Sherlocku Holmes'ie przebywał w tym mieście. W jednym opowiadaniu opisał pobliski Wodospad Reichenbach. Pomnik Sherlocka Holmesa. Z tyłu widoczne muzeum do ,którego zajrzałem. Jest jest jeszcze wodospad ale nie miałem czasu go zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejna miejscowość na mojej drodze do Interlaken to Brienz. Miejscowość ta słynie z kolejki Rothorn Bahn ,która wjeżdża na 2350 m n.p.m. Nie miałem czasu na tą atrakcję(wrócę tam w przyszłości).

 

 

 

 

 

 

 

 

 Okolice Interlaken. Masyw Jungfrau, szczyty ponad 4000m n.p.m

Mapka okolic Interlaken.

                                         Miejscowość nazywa się Grindelwald Grund . W tej miejscowości jest camping.

Moje zdjęcie na campingu. 

Na stacji Grindelwald Grund kupiłem rano bilet(inne godziny około 200 franków) za około 133 franków  i pojechałem na Top of Europe najwyższą stację kolejową leżącą na wysokości ponad 3454 metrów n.p.m.Po drodze jest przesiadka na stacji Kleine Scheidegg.                             

                     Jungfrau Top of Europe  - górna część trasy biegnie 7 kilometrowym tunelem. Budowę ukończono w 1912r.

Stacja kolejowa przed wjazdem do tunelu. Jak chcecie tam wjechać to nie kombinujecie. Trzeba kupić poranny bilet w dwie strony za 133 franków. Przy starej cenie franka 2,2 zł cena jest normalna. 

Stacja Eismeer w tunelu na wys. 3160 m. n.p.m.

                                               A to już widok Top of Europe 3454m n.p.m. Widok na lodowiec który kończy się przy drodze Zermatt - Andermatt.

                                

 

 

 

 

 

 

 

 

Po powrocie z Top of Europe. Wybrałem się  swoim motorem do sąsiedniej doliny. Można wjechać na Kleine Scheiddeg od innej strony. Moim celem było Wengen. Bilet w dwie strony kosztował kilkanaście franków. W Wengen odbywa się puchar świata w zjeździe alpejskim. Stacja kolejowa w Wengen. Na drugim zdjęciumeta, zjazdu w Wengen we wrześniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                        Góry otaczające Wengen. Miejscowość leży na wysokości 1274m n.p.m.

                                        Interlaken nie jest ciekawym miastem. Jest miejscem wypadowym na Top of Europe.

                                                         Następnym celem mojej podróży było Thun. Miasto liczy 40 tys. mieszkańców.

Zamek Thun z XIIw.

Berno, centrum.

Założone w 1191 r. Nazwa Bern od niedźwiedzia z jęz. niemieckiego. Na zdjęciu budynek Parlamentu Szwajcarii. Na drugim zdjęciu główna ulica  z zabytkowymi kamienicami.

 

 

 

 

 

 

 

 

Rzeka Aare nad brzegiem której są niedźwiedzie jamy( wybieg dla niedźwiedzi) .

Region Emental z którego pochodzi ser Ementaler.

Zamek w Burdorf w Ementalu.

Muzeum Schaukaserei gdzie można zobaczyć jak produkowany jest Ser Ementaler. Wstęp jest bezpłatny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aarau. Założone w 1241 r.

                          Darmowy parking dla motorów i skuterów. Inaczej niż dla samochodów.

Miejscowość Habsburg gdzie znajduje się pierwszy zamek  Habsburgów.  Leży blisko Brugg ( blisko Arau).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Schaffhausen.

Poniżej Wodospady na Renie. Okolice Schaffhausen po stronie niemieckiej.

Ostatnim miasteczkiem w Szwajcarii było Stein am Rhein( nad Renem) na drodze do Konstanz ( Konstancja).  

Pięknie zdobione kamienice.

Ren przepływający przez Stein.

Dalej pojechałem do niemieckiej Konstancji (cz. I) dalej przez Lichtenstein i Tyrol( cz. IV) do Monachium na Oktoberfest(cz.I).

Pozdrawiam !.